Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 sierpnia 2018

Eloderm - specjalistyczny produkt do pielęgnacji skóry


Hej !

Zapraszam na nowy post :)




czwartek, 16 sierpnia 2018

Codzienna pielęgnacja z marką La Roche-Posay

Hej !! 

Zapraszam na nowy post na blogu :)

Tym razem recenzja kosmetyków marki La Roche-Posay

Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam 


* Jeśli masz chęć zostawienia mi jakiegoś komentarza to z góry serdecznie dziękuję i proszę pozostawić go na www.elumena.pl


wtorek, 13 marca 2018

Bania Agafii - oczyszczająca maseczka do twarzy


Hej !

Po długiej nieobecności 
zapraszam Was na nowy post 

Zachęcam do subskrypcji mojego bloga
będziecie ze mną na bieżąco :)

link:



sobota, 29 października 2016

Pielęgnacja stóp

Witajcie !!

Zapraszam Was na post o kosmetykach do pielęgnacji stóp. 

Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdzają to zachęcam do czytania i komentowania ! 

Zapraszam:

<klik>

www.elumena.pl






sobota, 24 września 2016

Intensywna pielęgnacja ust

Witajcie !

Zapraszam na nowy post.

Tym razem będzie co nie co o mojej nowej pielęgnacji ust. 

Jeśli jesteście ciekawi nowości marki Eveline Cosmetics to zachęcam do czytania !

tutaj macie link 

<klik>




środa, 3 sierpnia 2016

Recenzja kremu do rąk marki L'ambre

Witajcie !

na blogu pojawił się nowiutki, świeżutki post ! 

<klik>

Jeśli jesteście ciekawi co sądzę o tym produkcie to zapraszam serdecznie :)


czwartek, 5 maja 2016

Montibello smart touch 12w1

Zapraszam na nowy post!

Tym razem wzięłam pod lupę odżywkę do włosów w iście kobiecym kolorze. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat tego produktu to zapraszam 


Zachęcam Was do polubienia mojego fanpage na FB link znajdziecie na moim blogu ! 
Będziecie na bieżąco również z moim instagramem i snapchatem 

instagram: ELUMENA
Snap : elumena

POZDRAWIAM SERDECZNIE !! :*


piątek, 26 lutego 2016

Lutowy box- od beglossy

Hej zapraszam Was na nowy post, który znajduje się na moim nowym blogu. Tym razem opisuje lutowe pudełko beglossy. Jeśli jesteście ciekawi jak go oceniam, co znajduje się tym razem to zapraszam serdecznie do czytania !! 



czwartek, 18 lutego 2016

Balsamy do ust

Hej !

Na mojej nowej stronie bloga pojawił się nowy post. Jeśli jesteście ciekawi co tym razem chcę Wam zaprezentować to zapraszam serdecznie ! 



poniedziałek, 1 lutego 2016

Rain dance czyli....?

Moja opinia na temat :

ARTEGO RAIN DANCE 
CREAM SHAMPOO


Pamiętacie jak miesiąc temu wspomniałam o nim w poście z beglossy? Tak, w końcu nastał ten dzień kiedy na jego dnie widać jedynie resztkę płynu, która starczy mi jeszcze na jedno mycie. Co to oznacza ? Czas na jego recenzję. 

Pierwszy raz miałam do czynienia z tą marką. Nigdy wcześniej nie miałam ich produktów, ale słyszałam wiele pochlebnych opinii na ich temat . Dlatego też byłam bardzo zadowolona, gdy zobaczyłam go w grudniowym beglossy. Samo opakowanie wg mnie wygląda bardzo ładnie. Brązowa, plastikowa buteleczka z łatwym otwarciem (wystarczy tylko nacisnąć od góry). Nie wiem jak wy, ale ja lubię tego typu otwarcie w szamponach. Nie trzeba odkręcać czy męczyć się z podważaniem paznokciem by dostać się do produktu. Jego zapach jak bardzo przyjemny i długo utrzymuje się na włosach. Co dla mnie jest dużym plusem, bo lubię jak moje włosy ładnie pachną, a jak jeszcze długo to już w ogóle. Cena nie jest bardzo wygórowana za 150 ml zapłacicie 29,90 zł.

Przejdźmy teraz do założeń producenta. Otóż : jest to nawilżający kremowy szampon do włosów, który wzbogacony został w olejki Tsubaki, arganowy i kameliowy oraz w proteiny jedwabne. Szampon przeznaczony jest do wszystkich rodzajów włosów. Szampon ma za zadanie sprawić, że Nasze włosy otrzymają intensywne naturalne nawilżenie, niebywały połysk, niezwykłą poprawę kondycji i wyjątkową elastyczność. Jednym słowem: wow ! 
Po pierwszym użyciu byłam zaskoczona, jaki efekt uzyskałam tym o to szamponem. Moje włosy były mega mięciutkie, lśniące i nie mogłam się nimi nacieszyć. Nawilżenie bardzo fajne, nie przetłuszcza moich włosów. Czy widać poprawę ich kondycji ? Moim włosom już chyba nic nie pomoże, jak tylko ich podcięcie. Ponieważ w zeszłe wakacje rozjaśniałam końcówki więc tu już tylko wchodzą w grę nożyczki. Natomiast ten szampon tylko "ulepszył", jeśli tak to mogę ująć, wygląd moich końcówek. Być może gdybym używała całej ich serii to efekt byłby o wiele lepszy. Ogólnie szampon jest bardzo dobry. Jak dotąd nie miałam lepszego produktu do mycia włosów. 150 ml starcza mi gdzieś na miesiąc. Z miłą chęcią zakupie ten szampon jeszcze raz ale o większej pojemności by cieszyć się nim na dłużej. Kto wie może zakupie jeszcze coś innego z tej serii ? 



A Wy? Używałyście tego szamponu? Jeśli tak to jesteście zadowolone z efektu? Czy macie odmienne zdanie ? Może polecicie coś na przesuszone i zniszczone końcówki? 

Pozdrawiam  :)




niedziela, 3 stycznia 2016

Nacomi - Natural Sugar Peeling

Witam Was w Nowym Roku !

Dziś przychodzę do Was z recenzją naturalnego peelingu do ciała marki Nacomi. Zakupiłam go w zeszłym roku w sierpniu w sklepie internetowym www.kosmetykizameryki.pl. Za opakowanie o pojemności 100 ml zapłaciłam 14,99 zl.



Peeling jak sama nazwa wskazuje jest BIO. Zawiera w składzie: masło shea, olej makadamia, olejek pomarańczowy, cukier trzcinowy, olejek wytwarzany z miąższu orzechów palmy kokosowej (tzw emolient, który ma działanie nawilżające, tworzące warstwę okluzyjną) i tocopherol acetate (który hamuje starzenie się skóry). Dodatkowo producent zakłada, że produkt jest bez konserwantów, sztucznych barwników i parabenów.




Peeling ma za zadanie złuszczyć Nasz martwy naskórek, zapobiec powstawaniu cellulitu i nierówności na skórze, a także nawilżyć i ujędrnić. Konsystencje ma dość zbitą, a drobinki cukru są bardzo dobrze wyczuwalne. Mogłabym rzec, że jest to ostry peeling, który rozpuszcza się bardzo powoli. 





Jak widać na zdjęciach zużycie jest dość duże. Nie wydaje mi się aby był produktem bardzo wydajnym, gdyż tylko używałam go na udach i brzuchu. Myślę, że po aplikacji na całym ciele zużycie byłoby o wiele większe i nie starczyłby na tyle miesięcy. Ogólnie jestem zadowolona z efektu jaki daje ten produkt. Po zastosowaniu peelingu moja skóra jest napięta, czuć wyraźne ujędrnienie i nawilżenie. Szybko się wchłania i nie zostawia nieprzyjemnego uczucia tłustego filtru na skórze. Cellulit jest mniej widoczny, co było dla mnie zaskoczeniem. Chociaż ja jestem zdania, że żaden kosmetyk nie pozbędzie się cellulitu. Jedynie zdrowe jedzenie i ćwiczenia potrafią zdziałać cuda. 

Plusy:

+ dobry ostry peeling
+ przyjemny zapach pomarańczy (kojarzy mi się ze świeżo startą skórką)
+ naturalne składniki
+ nawilżenie
+ ujędrnienie skóry
+ szybko się wchłania
+ nie pozostawia tłustego filtru na skórze
+ lekkie zmniejszenie widoczności cellulitu na udach
+ cena

Minusy:

- mało wydajny (jeśli ktoś używałby go do całego ciała, bądź na liczne partie ciała)


Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie na temat tego produktu, czy miałyście styczność z ich kosmetykami. Jakie jest Wasze zdanie na ich temat. 

Pozdrawiam ! 








czwartek, 31 grudnia 2015

Grudniowy beGLOSSY

Hej dziewczyny ! W końcu do Was wracam. Mały ma już 4 miesiące. Jest bardzo pogodny
i grzeczny. Ogarnęłam sprawy domowe, rodzicielskie i teraz mogę kontynuować swojego bloga. Ogólnie powiem Wam, że bycie mamą jest super ! Bałam się jak to będzie, ale wsparcie bliskich osób pomogło mi zwalczyć lęk.

Dziś przychodzę do Was z grudniowym beGLOSSY. Już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad subskrypcją pudełek i w końcu nadszedł ten moment ! Jak na razie zamówiłam subskrypcje na trzy miesiące, zobaczymy co będzie dalej.


Pudełko zamówiłam zaraz przed świętami, więc czekałam z niecierpliwością na kuriera.
Gdy tylko otrzymałam beGlossy zaraz patrzyłam do środka. Najpierw rzuciła mi się w oczy piękna szata graficzna pudełka. Czyż nie wygląda ona iście świątecznie ? Pięknie zapakowane cieszy oczy, a w dodatku może nadawać się  na prezent. W grudniowej edycji można znaleźć głównie produkty do pielęgnacji, ale nie zabrakło też kolorówki. Po rozpakowaniu pudełka, moim oczom ukazały się cztery produkty pełnowymiarowe:

* MOKOSH- odżywczy eliksir do ciała Żurawina o pojemności 100 ml (cena 65,00)
* ARTEGO- Szampon intensywnie nawilżający Rain Dance o pojemności 150 ml (cena 29,90)
* LOREAL ELSEVE- Magiczna Moc olejków- Olejek w kremie o pojemności 150 ml (cena 19,99)
* LAMBRE- Premanent Eyeliner (kolor brązowy) o pojemności 1 ml (cena 17,90)

 mała próbka kremu:

* JEAN D'ARCEL- Collection Caviar Creme (na dzień) o pojemności 5 ml (cena produktu pełnowymiarowego 159,00 za 50 ml)

 i jeden malutki prezent w formie próbki

* URIAGE- Pasta SOS o pojemności 1g (cena produktu pełnowymiarowego ok. 50,00 za 15g)



Jak widać w tym miesiącu beGlossy jest na wypasie. Jestem bardzo zadowolona z zawartości pudełka. Na pewno pojawi się osobna recenzja każdego z tych produktów. Jak na razie użyłam tylko raz MOKOSHA i ARTEGO do włosów. Na recenzje jest jeszcze za wcześnie. 

Z racji tego, że już dziś żegnamy obecny Rok i witamy Nowy Rok chciałam Wam życzyć wszystkiego dobrego! Dużo sukcesów, spełnienia zaplanowanych planów i wyznaczonych celów. Chciałam Wam życzyć jeszcze dobrych wyborów i prawidłowych decyzji. Tak abyście niczego nie żałowali. Korzystajcie z życia !! Do usłyszenia w Nowym Roku !! 

ps mój rok był wypasiony: ślub, udane imprezy rodzinne, narodziny synka, pierwsze wspólne święta, zdane prawo jazdy i pierwszy wspólny sylwester z synkiem ! 


Napiszcie w komentarzach czy Wasz rok był udany, czy udało Wam się zrealizować zamierzone cele oraz co sądzicie o grudniowym beGlossy, może któraś z Was subskrybuje
 i korzysta z niego dłużej i powie mi co nie co na temat tych pudełek ?? 




sobota, 15 sierpnia 2015

Garnier Mineral

Hej,
Tak tak tak ; ) przychodzę do Was z recenzją Garnier Mineral Invisible Anti-Marks/ Stains/ Fading. 

Nigdy nie przepadałam za antyperspirantami w kulce. Zawsze kojarzyły mi się z wiecznie mokrymi pachami, a w tym przypadku i koszulką itd.. Ostatnio dość często słyszę pozytywne opinie na temat kulek z Garniera. Dotychczas używałam Rexony z której cały czas jestem bardzo zadowolona :). Jednakże postanowiłam przetestować coś innego. 


Pierwsze co przykuło moją uwagę to niewielki rozmiar. Drugą kwestią jest zapach, który jest bardzo przyjemny i delikatny. Podczas nakładania produktu ciągle odczuwam to nieprzyjemne uczucie mokrości, jednakże dość szybko się wchłania i nie pozostawia na mojej skórze tego okropnego odczucia. W sumie to przyzwyczaiłam się już do niego. Jest mały, poręczny, idealny do torebki. Zapach utrzymuje się bardzo długo, może nie 48h ale przez większość dnia na pewno :). 



Producent tego produktu zakłada, że przez składniki aktywne znajdujące się w tym o to antyperspirancie nasze ubrania będą dodatkowo chronione przed śladami, plamami i sztywnieniem materiału. Moje zdanie jest takie: jak na razie nie zaobserwowałam na swoich ubraniach plam, sztywnienia materiału czy innych śladów. Jestem zadowolona, że podczas zakładania czarnej czy kolorowej koszulki nie zostają mi białe ślady. 

Plusy:
+ cena
+ zapach
+ trwałość zapachu
+ wielkość
+ brak śladów, plam 

Minusy:
- uczucie mokrości przy większych upałach 

A Wy czego używacie ?? Podzielcie się ze mną swoja opinią :)

Pozdrawiam  ;)



wtorek, 11 sierpnia 2015

Satin Care

Satin Care żel do golenia dla kobiet


Ostatnio będąc na zakupach postanowiłam zmienić coś w swojej pielęgnacji nóg. Jak wiadomo są wakacje, odsłaniamy nogi i chcemy by wyglądały one jak najlepiej. Żadna z nas nie toleruje na swoich nogach jakże bujnego owłosienia czy też tzw. " jeżyków" :) - odrastających włosków na swoich nogach. Nie lubimy również podrażnień, które dość często występują zaraz po depilacji. Jak wiadomo istnieje wiele metod na pozbycie się owłosienia z nóg: wosk, depilatory, maszynki, laser itd. Ja stosuję tradycyjną metodę golenia przy użyciu maszynki. Depilatory i woski wywołują u mnie straszne uczucie dyskomfortu i nie jestem ich zwolenniczką. Dotychczas podczas depilacji używałam zwykłego szarego mydła i kremowego płynu pod prysznic. Lecz włoski szybko odrastały :( i dodatkowo moja skóra była podrażniona. Dlatego też zdecydowałam się na wypróbowanie żelu do golenia, do których podchodziłam dość sceptycznie. Chodząc po sklepie wpadł w moje dłonie ten o to żel do golenia: 


Pomyślałam sobie wtedy, że wezmę go i wypróbuje. Zapach ma bardzo delikatny, naturalny, a sama jego aplikacja na skórę jest bardzo prosta i przyjemna. Ma wygodny aplikator, lecz trzeba uważać, ponieważ czasem wydobywa się z niego za dużo produktu. Jest wydajny bo już nie wielka ilość pozwala na pokrycie dużej powierzchni. 



Producent zakłada, że podczas użytkowania żelu zmniejszy się ryzyko zacięć. Co potwierdzam w 100%. Dodatkowo produkt zawiera jedwabne proteiny, masło shea i witaminę E, które mają za zadanie koić i odżywiać skórę pozostawiając nogi jedwabiście gładkie. Faktycznie nogi po goleniu są bardzo dobrze nawilżone i gładkie, a to uczucie utrzymuje się dość długo. Dodatkowo nie podrażnia mojej skóry i co najważniejsze włoski znacznie wolniej odrastają więc mogę się cieszyć gładkimi nogami dłużej niż zwykle. Czy specjalnie odżywia ten produkt skórę i faktycznie zawiera witaminę E ? Nie wiem.... ogólnie nawilża, nie podrażnia i w moim przypadku opóźnia odrost włosów. Jak na razie jestem z tego produktu zadowolona, ale nie ukrywam, że będę szukać dalej czegoś nowego :)

a Wy ?? Czego używacie podczas golenia ?? Może macie coś sprawdzonego, co mogłybyście mi polecić ? 

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Magiczna szczotka do włosów....




TAK TAK TAK !!!!!!!!!!! Zostałam szczęśliwą posiadaczką TANGLE TEEZER.

Mój przyjaciel jest przyodziany w fioletowo-różową wersję kolorystyczną. Od dawna zastanawiałam się nad zakupem tej sławnej szczotki do włosów. Na każdym kroku pojawiały się pytania w mojej głowie: Czy naprawdę jest warta zakupu? Co w niej jest takiego, że wszyscy się nią tak zachwycają? Jak to działa itd. itd. Pytań było wiele, ale w końcu postanowiłam ją przetestować i spróbować. Szczotkę zakupiłam w Douglasie. Kosztowała w granicach 34 zł.




Moje pierwsze wrażenie było przybliżone do lekkiego oh ! ; ) Gdy przejechałam szybko szczotką po włosach byłam bardzo zaskoczona ich miękkością i gładkością. Mam długie włosy i duży problem z kołtunami. Głównie z tego względu postanowiłam zaopatrzyć się w tę szczotkę. Faktycznie, bardzo łatwo się nią rozczesuje włosy. Jest to przyjemne uczucie. Nie ciągnę tych włosów tak bardzo, jak to robiłam podczas czesania się zwykłym grzebieniem. Fakt faktem nie niweluje całkowicie uczucia targania kołtunów ale na pewno łagodzi to nieprzyjemne uczucie.  Jest jak najbardziej godna polecenia. Używam jej dość często, ale tylko do rozczesywania bo nie jestem w stanie zebrać nią włosów do kucyka. Tak to jest super :) i zastanawiam się nad małą wersją kompaktową do torebki.
 
A Wy co o niej sądzicie? Jesteście szczęśliwymi posiadaczami ?